Projekt- lodówka w Mitsubishi Space Gear Delica

mitsubishi delica centre console

W odróżnieniu od klasycznych terenówek, w Mitsubishi Delica jest naprawdę dużo miejsca na różne szpargały w środku. Nie muszę już martwić się o przestrzeń ładunkową i walczyć o każdy centymetr. Ponieważ moja Delicja w założeniu ma być wyprawówką – kamperem to istotne jest, aby każda rzecz miała swoje miejsce i łatwiej było zachować porządek w aucie oraz bezpieczeństwo w trakcie podróży.

Na chwilę obecną jeszcze nie planuję zabudowy tylnej części, ponieważ chciałbym zachować możliwość przewozu większej ilości pasażerów, ale zobaczymy co przyszłość przyniesie. Od samego początku trochę brakowało mi „czegoś” pomiędzy fotelami w pierwszym rzędzie. Miejsca jest tam tyle, że w niektórych wersjach tego auta (raczej tych RWD) jest tam trzeci fotel.czytaj więcej

Wincyj Mocy! Czyli co nieco o dwóch akumulatorach w terenówce

Już od dłuższego czasu chodził mi po głowie pomysł, aby wstawić do Deli drugi akumulator, tzw. hotelowy.

Pozwala on cieszyć się prądem na postoju, do woli korzystając z dobrodziejstw elektroniki, światła i innych mniej lub bardziej ważnych pierdół.

Ponieważ moje Mitsubishi Delica jest w automacie, to ważne jest, aby główny akumulator był zabezpieczony przed rozładowaniem. Inaczej są problemy związane z rozruchem, których nie da się tak łatwo obejść, jak przy samochodach z manualną skrzynią- w skrócie palenie na pych odpada.

Na pierwszy rzut oka temat wydaje się prosty, ot po prostu wrzucić drugi akumulator, podpiąć do instalacji i…. co dalej. Dalej jest pod górkę.

Co osoba to opinia i kolejny problem. Alternator musi w odpowiedni sposób ładować obydwa akumulatory, trzeba zabezpieczyć główny i oddzielić hotelowy, zadbać, aby różnica potencjałów napięcia między nimi nie uszkodziła ich wzajemnie, ble ble ble….. I tak dalej.

Rozwiązania są różne, odczytaj więcej

Wigilia w terenie 2018

Tradycji stało się zadość!

Tuż przed świętami, zanim jeszcze wszyscy wpadli w wir porządków ruszyliśmy na naszą Wigilię w Terenie.

Towarzyszyła nam ekipa Gotowy na jutro   oraz najładniejszy Patrol w tej części Europy 😉

Pogoda z typowo zimowej, zmieniła się niestety na jesienną pluchę, ale gdzieniegdzie zostało trochę śniegu i lodu.

Polecieliśmy lajtową trasą Rajdu Nieustającego, z ciekawszymi błotnymi odcinkami, by później spocząć w okolicach Basinowa.

Kolacja była na bogato, choć może nie do końca zgodna z powszechną tradycją, to w całośći przygotowana na ogniu. Poniżej garść fotek z imprezy

Konrad przygotował również film z samej imprezy przy współpracy z Krzyśkiem, można go obejrzeć tutaj lub poniżej.

Zdjęcia – Krzysztof Marzęta 

 

Mitsubishi Space Gear Delica – bus z napędem 4×4

mitsubishi delicaBus 4×4 czy rodzinny van w terenowym wydaniu?

Jeszcze jakiś czas temu nie wiedziałem o istnieniu tak fajnego autka z fabryki mitsubishi jak model Space Gear Delica, a dziś zachodzę w głowę, jak to się mogło stać, że jest ich tak mało na rynku, skoro jest to świetne auto terenowo-turystyczne.

Modele takie jak Pajero, L200 są rozpoznawalne i doceniane przez każdego, kto choć trochę interesuje się off roadem. Ci, którzy głębiej siedzą w temacie kojarzą również konstrukcję leciwą L300, czyli pierwszego z serii mitsubishi busa z napędem 4×4, ale L400, Space Gear 4×4 oraz Space Gear Delica to już niemalże czarna magia.czytaj więcej

Tylne hamulce tarczowe w Daihatsu Rocky – modyfikacja

daihatsu rocky disc brake

Tak to w życiu bywa, że trzeba czasami poprawiać fabrykę. Daihatsu Rocky, tak jak wiele aut z tego okresu posiada tylne hamulce bębnowe. Czyli takie, które nie hamują, a jedynie zwalniają i to też na świeżych okładzinach i pełnych regulacjach. O hamulcu ręcznym można wtedy pomarzyć, a 2-3 wyjazdy w teren kończą się zazwyczaj startymi okładzinami. Słowem-kiszka.

Wymarzyłem sobie zmianę tylnych hamulców na tarcze, tak aby samochód zaczął hamować i stawał w miejscu. Jak się okazuje nie jest to tak straszna przeróbka, jak na początku sądziłem.

Potrzebujemy do tego następujących części:

czytaj więcej

Wakacje 2017 Ukraina, Mołdawia, Rumunia

img_3606

 

 

Plan był prosty – robimy lajtowy rodzinny przejazd przez Ukrainę, Mołdawię i Rumunię. Finalnie zabraliśmy się na dwa samochody – Mitsubishi Pajero, oraz oczywiście Rocky`ego. Czwórka dorosłych i 4 dzieci, tak więc nie było nudno. Na długo przed wyjazdem przygotowywaliśmy samochody do długiej trasy, ale i tak nie obyło się bez poprawek na ostatnia chwile.

Wyjechaliśmy w niedzielę, tak żeby bez pośpiechu doczłapać się w okolice Lwowa i tam przenocować, tak żeby z samego rana móc ruszyć i trochę pozwiedzać.

Plany, planami a życie pisze swoje scenariusze. Jeszcze w Polsce, mój Rocky zaczął tracić moc i się dławić.Szybka wizyta na stacji benzynowej, dolewka „jagodowego mohito” do baku i teoretycznie problem rozwiązany. Obstawialiśmy przy pchany filtr paliwa, ale o tym później;)czytaj więcej

Rumunia PozaSzlakiem 2016 – relacja

rumunia pozaszlakiem

Słyszałem kiedyś takie zdanie, że „kto kiedykolwiek zawitał w Rumunii, ten zawsze będzie tu wracał”. Nie sposób się nie zgodzić, ponieważ ledwie wróciliśmy, a już ciągnie nas z powrotem.

Tyle słowem wstępu, ponieważ na pewno czekacie na relację z tegorocznej wyprawy przechodzę do meritum.

W tym roku pojechaliśmy wcześniej, bo już w czerwcu,

czytaj więcej

SurvialMag patronem medialnym wyprawy „Rumunia PozaSzlakiem 2016” !

2

Młody, choć prężnie działający portal SurvivalMag objął patronatem medialnym naszą wyprawę! 🙂 Na stronie znajdziecie wiele ciekawych informacji oraz tekstów stworzonych przez ludzi z pasją.

survivalmag

 

Zapraszamy do zajrzenia na profil SurvivalMag oraz dołączenie do grupy Survival Maniac 😉

Przypominam, że jeszcze jest szansa załapać się z nami na wyjazd w czerwcu. Jeżeli, ktoś chciałby nas wesprzeć, lub skorzystać z miejsca na naszych samochodach jako reklamy to jest taka możliwość – zapraszamy do kontaktu 🙂

czytaj więcej

Przewożenie narzędzi i akcesoriów w samochodzie terenowym

 

uchwyty

Sprawa z pozoru banalna okazuje się bardziej złożonym problemem gdy dozbrajamy samochód o szpeje przydatne na co dzień i w terenie. Każdy kto choć raz wkleił i musiał wydłubywać patykiem furę z błota, na przyszłość będzie woził saperkę lub jeszcze lepiej łopatę. Liny, szekle, zblocza – to wszystko zajmuje miejsce, ale jednocześnie potrafi uratować skórę gdy wtopimy na amen, a znikąd ratunku. To samo tyczy się cięższego sprzętu takiego jak Hi-Lift lub trapy, kotwice, itp. W małym aucie ciężko pomieścić wszystko w środku tak aby nie zagraciło cennej przestrzeni. Nasuwa się zatem pytanie jak przewozić taki sprzęt ?czytaj więcej